Start Relacje ze spotkań Klasa A - piłkarski rollercoaster w Ciężkowicach
Klasa A - piłkarski rollercoaster w Ciężkowicach
niedziela, 27 sierpnia 2017 00:00

       logo Ciężkowianki

       logo Błyskawicy

      LKS „Ciężkowianka” Jaworzno - UKS „Błyskawica” Myślachowice

3-2 (0-1)

  • 0-1  Wilk 2’
  • 1-1  Rzeszutko 48’
  • 2-1  Biel 49’
  • 3-1  Biel 57’
  • 3-2  Głowacz 70’

„Ciężkowianka”: Kotyza-mecz z Błyskawicą  Barański (Nowak), Bulga,Jochymek D.Radomski(Telega)- Rzeszutko (Olejek),  M.Radomski (Biel),Woronowicz (Olejek), Pieczka- Świerczyński(T. Ciołczyk), Chrząścik
Trener Wojciech Tomasiewicz.
„Błyskawica” Myślachowice: Wnuk- Kocyk, Wołoszczakiewicz, Wicher- Piotrowski, Binek (Bartosik), Wilk, Zybiński, Jedynak, Bała- Głowacz
Sędziowali: Nędzas- główny oraz Marek i Fiba (wszyscy Podokręg Chrzanów)
 W sobotę (26.09.2017 - adm) publiczność na stadionie w Ciężkowicach mogła zobaczyć ciekawe widowisko piłkarskie jakie zaserwowały drużyny zajmujące po pierwszej kolejce fotel lidera chrzanowskiej klasy „A” miejscowa „Ciężkowianka” oraz „Błyskawica” Myślachowice.  Pięć bramek, parady bramkarzy oraz walka do ostatnich sekund spotkania mogły zadowolić najbardziej wybrednych koneserów „kopanej”. To był prawdziwy piłkarski rollercoaster.

Goście z Myślachowic już w 2 minucie wykorzystali brak koncentracji ciężkowickich obrońców obejmując prowadzenie za sprawą Mateusza Wilka. Po tak szybko uzyskanym prowadzeniu „Błyskawica” cofnęła się do głębokiej defensywy. Podopieczni Wojciecha Tomasiewicza przejęli inicjatywę, ale nie od dziś wiadomo, iż atak pozycyjny nie jest ich najmocniejszą stroną. Co prawda momentami zamykali przyjezdnych na własnej połowie, na skrzydłach szarpali Marcin Rzeszutko i Damian Radomski, strzałów z dystansu próbował Szymon Pieczka, ale nic z tego nie wynikało. Za to błyskawiczne kontry rywali mogły im przynieść powodzenie, gdyby nie rewelacyjna postawa Daniela Kotyzy w ciężkowickiej bramce. Po przerwie na murawie w szeregach gospodarzy pojawił się Mariusz Biel. Był to przysłowiowy „strzał w dziesiątkę” ciężkowickiego szkoleniowca. Grająca niezwykle pomysłowo „Ciężkowianka” pokazała prawdziwy „lwi pazur”, gdy w ciągu 9 minut zdobyła trzy bramki. Dobry przykład w 48 minucie dał swoim kolegom  Rzeszutko. Nazywany „Loczkiem” wskutek  bujnej wypielęgnowanej fryzury Marcin dzięki wrodzonej szybkości zdołał uwolnić się spod opieki defensorów gości i ze stoickim spokojem w sytuacji sam na sam pokonał golkipera „Błyskawicy”. Nim goście doszli do siebie otrzymali kolejny nokdaun. Szybka wymiana podań pomiędzy  Jochymkiem,  Pieczką i Bielem kończy się kolejną bramką tego ostatniego już minutę później. Gdy w 57 minucie po prostopadłym podaniu Damiana Radomskiego Mariusz Biel podwyższył rezultat na 3-1 wydawało się, że to już jest nokaut. Tym bardziej, iż ciężkowicki team grający z polotem stwarzał kolejne sytuacje strzeleckie. Goście podnieśli się jednak z kolan w 70 minucie, gdy wprowadzony  w 59 minucie Michał Bartosik posłał potężną „bombę” w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Kotyzę, zaś z powstałego zamieszania skorzystał  Kacper Głowacz zdobywając kontaktowego gola. Od tego momentu mecz stał się jeszcze ciekawszy.  Akcje zmieniały się jak w kalejdoskopie, golkiperzy wykazywali się swoimi nietuzinkowymi umiejętnościami, zaś kibice obydwu zespołów momentami byli bliscy zawału. Na akcje i uderzenia z dystansu Tomka Ciołczyka, Szymona Nowaka, Mariusza Biela,Marcina Rzeszutki czy Piotra Woronowicza po drugiej stronie odpowiadali w kontratakach Wilk, Głowacz i Bała. Końcówka przedłużonego przez arbitra o 5 minut spotkania to prawdziwy horror w zapadających ciemnościach po zachodzie słońca. Najpierw napastnik gości na piątym metrze nie trafił w piłkę, zaś w kontrataku uderzenie popularnego „Szabesa” z linii bramkowej wyekspediował na rzut rożny defensor gości. Ostatnie 90 sekund to popis Szymona Pieczki- który niczym Włodzimierz Smolarek na Mundialu w 1982 roku w pamiętnym spotkaniu ze Związkiem Radzieckim  bawił się z Bałtaczą i Cziwadze- w wytrawny sposób przetrzymywał piłkę przy lewej chorągiewce rożnej drużyny z Myślachowic.  Sobotnia wygrana sprawiła, iż „Ciężkowianka” co prawda straciła pozycję lidera na rzecz „Arki” Babice (która wygrała w Balinie 7-0), ale z dorobkiem 6 punktów i stosunkiem bramek 8-3  zajmuje trzecie miejsce w tabeli chrzanowskiej „A” klasy. Do bezpośredniego starcia z kolejnym liderem dojdzie już w najbliższą niedzielę 3 września w Babicach. Początek o godzinie 11.00. Zapowiadają się ogromne emocje. Szkoda, iż w składzie może zabraknąć strzelca dwóch bramek w sobotnim spotkaniu Mariusza Biela. Udział w rozgrywkach ligowych oraz zajęciach drużyn młodzieżowych są dofinansowane z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizowanych zadań publicznych „Śladami Błaszczykowskiego”, z zakresu profilaktyki i przeciwdziałania alkoholizmowi „Profilaktyczna Alternatywa” oraz z Programu „Klub” Ministerstwa Sportu i Turystyki. (iw)