Start Relacje ze spotkań „Pogrom w Zalasie”
„Pogrom w Zalasie”
Victoria Zalas Cięzkowianka Jaworzno

‘Victoria” Zalas - LKS „Ciężkowianka” Jaworzno

1-6 (0-1)

  • 0-1 Rzeszutko 45’
  • 1-1  Kanclerz 51’
  • 1-2 Pieczka 56’
  • 1-3 Damian Radomski 66’
  • 1-4 Biel 71’
  • 1-5 Świerczyński 82’
  • 1-6 Mateusz Ślusarczyk 89’

CiężkowiaVictoria - Cięzkowiankanka: M. Ciołczyk- Matusik (M.Radomski), Bulga,Jochymek ,D.Radomski- Rzeszutko(M.Slusarczyk) , Pieczka(Świerczyński ),Woronowicz , Chrząścik-Molenda (Nowak),Biel(Telega )

Trener: Wojciech Tomasiewicz.   Sędziował: Idzi Kucharczyk- ( Podokręg Olkusz )

W minioną sobotę 21 października, aż cztery drużyny LKS „Ciężkowianka” rywalizowały na ligowych boiskach. Radość z wygranych orlików 2-1 z Alwernią oraz trampkarzy 13-1 w Tenczynku nieco przytłumiła porażka juniorów z Gromcem 2-4 wskutek której podopieczni trenera Majki spadli z pierwszego miejsca III ligi okręgowej juniorów Podokręgu Oświęcim na fotel wicelidera po rundzie jesiennej. Dla przeszło 20 osobowej grupy fanów „Ciężkowianki”, która dotarła przed godziną 15 do Zalasu liczył się jednak przede wszystkim rezultat konfrontacji seniorów z miejscową „Victorią” (spadkowiczem z klasy okręgowej). I trzeba przyznać, iż sobotnia potyczka ich nie zawiodła. Podobnie jak postawa ciężkowickich kibiców, którym zawodnicy po meczu podziękowali za doping. Z daleka boisko w Zalasie prezentuje się efektownie, ale po wejściu na murawę podopiecznych trenera Tomasiewicza spotkała niespodzianka, gdyż zachodnia połówka boiska przypominała spreparowany tor żużlowy w polskiej lidze speedway,a. Sam mecz mógł się podobać, gdyż oba teamy nastawiły się na atak w wyniku czego obydwaj bramkarze mieli okazję się wykazać.

Ciężkowicki golkiper Maciej Ciołczyk dwukrotnie wygrał pojedynki sam na sam ze znanymi z ligowych boisk doświadczonym Piotrem Chlipałą oraz Michałem Kanclerzem. W dodatku w 22 minucie Maciek w brawurowy sposób obronił „jedenastkę” egzekwowaną przez Kanclerza. Z kolei jego vis a vis grający prezes „Victorii” Marcin Kapusta w sobie tylko znanym sposobem wyszedł zwycięsko z pojedynków z Bielem, Rzeszutką, Pieczką oraz Molendą. Gdy wszystkim wydawało się, iż pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym rezultatem zaś na tablicy elektronicznej umieszczonej na kameralnym budynku klubowym gospodarzy pojawiła się 45 minuta w roli głównej wystąpił Marcin Rzeszutko. Popularny „Loczek” w swoim stylu na pełnej szybkości minął trzech graczy „Victorii” i mocnym strzałem w krótki róg nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Stracona przez miejscowych bramka do szatni sprawiła, iż „Victoria” od początku ruszyła do ataku, zaś niektórzy zawodnicy z Ciężkowic byli jeszcze myślami w szatni co skrzętnie wykorzystał Michał Kanclerz, który w 51 minucie w sytuacji sam na sam nie dał szans Ciołczykowi wyrównując stan rywalizacji. Zdobyty gol sprawił, iż przez 5 minut pod jaworznicką bramką działy się dantejskie sceny. Na szczęście Mateusz Bulga wygrywał wszystkie główkowe pojedynki z doświadczonym Chlipałą. Otwarta gra miejscowych została skarcona po raz pierwszy w 56 minucie. Błyskawiczną kontrę oraz bilardowe dośrodkowanie Mateusza Chrząścika na drugą bramkę głową- niczym Wiesław Wraga w pamiętnym spotkaniu łódzkiego Widzewa z Liverpoolem-   w samo okienko z 12 metrów zamienił jak na kapitana przystało Szymon Pieczka. 10 minut później obrońca miejscowych nie mając innej możliwości powstrzymania Piotra Woronowicza powalił ciężkowickiego pomocnika w polu karnym. Stoickim spokojem wykazał się Damian Radomski, który precyzyjnym uderzeniem w prawe okienko bramki Zalasu wyprowadził „ciężkowicki walec” na prowadzenie 3-1. Miejscowi chcąc doprowadzić przynajmniej do remisu musieli się odkryć co bezlitośnie wykorzystała „ciężkowicka armada”, której nauka z pechowo przegranego meczu z MKS Fablok wyszła na dobre i demony przeszłości nie powinny się powtórzyć. 5 minut później kolejny kontratak i precyzyjne podanie Szymona Nowaka na czwartą bramkę zamienia Mariusz Biel. Gdy w 82 minucie dwójkową akcję Biela ze Świerczyńskim na piątego gola zamienił ten ostatni z gospodarzy uszło powietrze. Efektem była szósta bramka Mateusza Ślusarczyka. Po precyzyjnym 30 metrowym crossie Patryka Jochymka „Ojciec Mateusz” strzałem w samo okienko zdobył najładniejszą bramkę spotkania ustalając końcowy rezultat na 6-1. „Victoria” z całą pewnością nie zasłużyła na taki pogrom, ale w piłce nożnej nie liczy się wrażenie artystyczne, ale to co wpadnie do bramki, co „Ciężkowiance” udało się w drugiej połowie wykonać perfekcyjnie. Sobotnia wygrana oraz przyznane 3 punkty za walkower w nierozegranym w poprzedniej kolejce meczu z „Orłem w Balinie sprawiła, iż „Ciężkowianka” po 10 kolejkach zajmuje 4 miejsce w tabeli chrzanowskiej klasy „A” z takim samym dorobkiem 20 punktów jak „Start” Kamień. Do bezpośredniego starcia tych drużyn dojdzie już w najbliższą sobotę 28 października na stadionie w Ciężkowicach. Początek spotkania o godzinie 14.30. Zapowiadają się spore emocje. Udział w rozgrywkach ligowych oraz zajęciach drużyn młodzieżowych są dofinansowane z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizowanych zadań publicznych „Śladami Błaszczykowskiego”, z zakresu profilaktyki i przeciwdziałania alkoholizmowi „Profilaktyczna Alternatywa” oraz z Programu „Klub” Ministerstwa Sportu i Turystyki.  (iw)

 Obejrzyj filmy na YouTube