Start Relacje ze spotkań Wysoka wygrana „Ciężkowianki” z Victorią!
Wysoka wygrana „Ciężkowianki” z Victorią!
Wpisany przez Piotr Żabicki - zdjęcia   
poniedziałek, 12 listopada 2018 10:49

Victoria Zalas

LKS Cięzkowianka

„Victoria” Zalas - LKS”Ciężkowianka” Jaworzno

1 - 5 (0-0)

  • 0-1 Biel 46’
  • 1-1 Rzeszutko 66’
  • 1-2 Dziurowicz 72’
  • 1-3 Biel 75’
  • 1-4 Bartnik 78’
  • 1-5 Pieczka 83’ (karny)

LKS „Ciężkowianka” : Kotyza- Radomski D. (72’Miziński), Bulga, Prażmowski, Jochymek (79’Podralski)- Rzeszutko, Pieczka, Warzecha T., Woźniak J.(65’Nowak). – Warzecha K.(65’Dziurowicz), Biel 78’Ciołczyk T.). Trener Wojciech Tomasiewicz.
„Victoria” Zalas: Kapusta- Bachowski, Bień (70’ Bartnik), Cyganik, Dudek D(‘25’ Ślusarczyk D.).-. Dudek M., Motyl, Pawlak, Wyrwik Ł, Wyrwik J.,- Ślusarczyk K. Trener Łukasz Jagoda

Mecz z Victroią Zalas - foto Piotr ŻabickiW ostatniej kolejce chrzanowskiej klasy „A” „Ciężkowianka” zgodnie z planem pokonała na wyjeździe w Zalasie miejscową „Victorię” 5-1. Myliłby się jednak ktoś, kto na podstawie suchego wyniku stwierdził by, iż wyjazdowa wygrana przyszła łatwo. „Ciężkowianka” co prawda była zespołem dojrzalszym, co było widać gołym okiem i posiadała przewagę optyczną w polu, ale miejscowi szczególnie w pierwszej połowie byli równorzędnym przeciwnikiem groźnie kontrując za sprawą Pawlaka i Ślusarczyka w wyniku czego kilka razy swoje nietuzinkowe umiejętności pokazał Daniel Kotyza, który po kilku kolejkach wrócił do ciężkowickiej bramki.

 

Z kolei „ciężkowicki walec” w 15 minucie po błyskotliwym rajdzie Marcina Rzeszutki-który w tym dniu imponował szybkością i techniką - powalonego w polu karnym stanął przed szansą uzyskania prowadzenia. Niestety potężne uderzenie z rzutu karnego Damiana Radomskiego ostemplowało poprzeczkę bramki strzeżonej przez grającego prezesa „Victorii” Marcina Kapustę. 10 minut później po dokładnym dośrodkowaniu Patryka Jochymka główka Kamila Warzechy ponownie zatrzymuje się na poprzeczce zaś dobitkę efektownie obronił golkiper miejscowych. Nie wiemy co się działo w ciężkowickiej szatni w przerwie, ale sądzimy, iż reprymenda trenera Tomasiewicza sprawiła, że drugą połowę „Ciężkowianka” zaczęła z wysokiego „C”. Ostre dośrodkowanie z prawej strony Kamila Warzechy potężnym uderzeniem z woleja na gola zamienił Mariusz Biel. Nie załamało to ambitnych zawodników gospodarzy, którzy po stracie bramki śmiało ruszyli do przodu chcąc za wszelką cenę wyrównać, ale była to woda na młyn ciężkowiczan, którzy wykorzystując szybkość swoich skrzydłowych w kontratakach raz po raz dezorganizowali szyki  obronne „Victorii”. Wreszcie w 66 minucie Biel bilardowym zagraniem obsłużył  Rzeszutkę, zaś Marcin w sytuacji „sam na sam” zdjął pajęczynę w okienku bramki gospodarzy. Utrata drugiego gola wyraźnie zdeprymowała miejscowych. W dodatku 6 minut  później joker w talii trenera Tomasiewicza Jakub Dziurowicz po dośrodkowaniu Rzeszutki „szczupakiem” w stylu legendarnego Andrzeja Szarmacha zdobywa trzecią bramkę. Nie minęły 3 minuty, gdy szalejący na lewym skrzydle Mariusz Biel podwyższa rezultat na 4-0. Ambitni gospodarze po stałym fragmencie gry i efektownej główce świeżo wprowadzonego do gry Artura Bartnika zdobywają jak się później okazało honorową bramkę. Ale to było wszystko na co ich było stać w drugiej  połowie. Tym bardziej, iż 5 minut później kolejny zmiennik w drużynie „Ciężkowianki” Tomasz Ciołczyk umiejętnie „oszukał” obrońców w polu karnym, którzy nie mając innego wyjścia uciekli się do faulu. Tym razem „jedenastkę” jak na kapitana przystało ze stoickim spokojem wykorzystał Szymon Pieczka ustalając końcowy rezultat na 5-1. W końcówce zupełnie niepotrzebnie gra się zaostrzyła. Na szczęście obyło się bez kontuzji.  Mimo okazji z obydwu stron wynik nie uległ już zmianie. Sobotnia wysoka wyjazdowa wygrana z „Victorią” sprawiła, iż „Ciężkowianka” po rundzie jesiennej  zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli z 33 punktami oraz stosunkiem bramek 34-13 i jednym punktem straty do lidera „Startu” Kamień. Decyzją Małopolskiego Związku Piłki Nożnej z chrzanowskiej klasy „A” awans uzyskają w tym sezonie dwie drużyny. Czy ciężkowicki team utrzyma pozycję wicelidera zadecyduje zaległy mecz MKS Libiąż, który w Regulicach zmierzy się z miejscowym SPRIN-em ( z którym „Ciężkowianka” na własne życzenie doznała jedynej porażki w rundzie jesiennej 2-4).
Z kolei w III lidze okręgowej juniorzy „Ciężkowianki” szkoleni przez trenera Majkę po celnym trafieniu Szymona Rzepniewskiego zremisowali na własnym stadionie z „Sygnałem” Włosienica 1-1, czym zapewnili sobie mistrzostwo jesieni  w swojej klasie rozgrywkowej.
Udział w rozgrywkach jest dofinansowany z budżetu Miasta Jaworzna oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach programu „Klub”.