Start Relacje ze spotkań Kolejna wygrana Ciężkowianki
Kolejna wygrana Ciężkowianki
Wpisany przez Piotra Żabickiego (zdjęcia)   
niedziela, 28 kwietnia 2019 20:44
logo Ciężkowianki Jaworzno Logo Alwerni

LKS”Ciężkowianka” Jaworzno - MKS Alwernia

5-0 (3-0)

  • 1-0    Nowak 13’
  • 2-0    Woronowicz 24’ (głową)
  • 3-0    Woronowicz 33’
  • 4-0    Koziarz 64’
  • 5-0    Rzeszutko 75’

„CiężWygrana z Alwerniąkowianka”: Kominiak–Woźniak (60’ Podralski),  Prażmowski, Bulga (55’Jochymek), Damian Radomski(55’ M.Radomski) -  Woronowicz, T.Warzecha (60’ K.Warzecha), Chrząścik ,Rzeszutko – Biel , Nowak(55’ Koziarz). Trener Wojciech Tomasiewicz
MKS Alwernia: Kosowski- Wójcik, S.Knapik, Jaśko, Siatka- Siemek, Klimkowski, Zapotoczny, Sęk- Tekielak, Taborski. Ponadto wystąpili Dudek i Fabis.Trener Paweł Olszowski
Sędziowali: M
ichał Baldy(główny) oraz Andrzej Kowal i Rafał  Kubieniec (asystenci)- wszyscy Podokręg Chrzanów.
Miniona sobota była niezwykle udana dla wszystkich drużyn „Ciężkowianki” uczestniczących w rozgrywkach. Najpierw juniorzy w ramach rozgrywek III Ligi Podokręgu Oświęcim pokonali we Włosienicy po zaciętym pojedynku miejscowy „Sygnał” 4-2, Z kolei orliki szkoleni przez Szymona Pieczkę oraz Pawła Bulgę biorący udział w Międzynarodowym Turnieju Beskid CUP w Uściu Gorlickim po nieco słabszym piątku w sobotę byli bezkonkurencyjni, co pozwoliło im zająć w ostatecznej klasyfikacji wysokie 4 miejsce w stawce 14 drużyn. Wszyscy czekali jednak na ligową konfrontację seniorów z MKS Alwernia. W Ciężkowicach dobrze pamiętają wysoką porażkę 0-8 poniesioną w Alwerni 5 listopada 2016 roku. I w każdym kolejnym meczu „ciężkowicki walec” podchodzi szczególnie prestiżowo do konfrontacji z MKS-em. Widać to po kolejnych wynikach meczy rozegranych w latach następnych wygranych przez „Ciężkowiankę” 3-0, 5-1, 4-0. We wrześniu ubiegłego roku w Alwerni było jednak niezwykle ciężko, a o ostatecznym triumfie podopiecznych trenera Wojciecha Tomasiewicza zadecydował armatni  strzał z rzutu wolnego - w stylu Jerzego Gorgonia z WM 1974 z Haiti- na minutę przed końcem pierwszej połowy Seweryna Podralskiego. W minioną sobotę w ciężkowickim teamie zabrakło Szymona Pieczki, który z orlikami wyjechał na Międzynarodowy Turniej Piłkarski Beskid Cup, ale w roli kapitana wzorowo zastąpił go Mariusz Biel. W ekipie gości braki były większe, czego dowodem było pojawienie się na piłkarskiej murawie od pierwszej minuty doświadczonych Sławomira Knapika i Janusza Wójcika.

„Ciężkowianka” w przeciwieństwie do poprzednich spotkań, kiedy o końcowej wygranej decydowało doskonałe przygotowanie fizyczne do sezonu w drugiej połowie praktycznie 3 punkty zapewniła sobie w pierwszej odsłonie. W 13 minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu Mariusza Biela na prowadzenie miejscowych wyprowadził Szymon Nowak. 11 minut kopia tej sytuacji tym razem z prawej strony i Piotr Woronowicz efektowną główką po dośrodkowaniu Damiana Radomskiego podwyższa rezultat. W 33 minucie Woronowicz wygrywa pojedynek biegowy ze stoperami i po minięciu golkipera gości po raz trzeci trafia do siatki. W pierwszej połowie bramek mogło wpaść więcej, ale soczyste uderzenie z dystansu Marcina Rzeszutki ląduje na słupku, zaś w pozostałych sytuacjach kapitalnie interweniował strzegący bramki drużyny z Alwerni Michał Kosowski, który niestety w końcówce pierwszej połowy nabawił się kontuzji, ale mimo bólu wytrwał na posterunku do końca spotkania. Po przerwie trener Wojciech Tomasiewicz  jak ma to w zwyczaju wykorzystał pełny limit zmian wpuszczając zmienników. Jeden z nich Marcin Koziarz podobnie jak przed tygodniem w Tenczynku odwdzięczył się szkoleniowcowi czwartą bramką w 64 minucie. Końcowy rezultat ustalił znakomitym uderzeniem z woleja Marcin Rzeszutko. Tym samym ciężkowicki team kontynuuje zwycięską passę. W rozegranych na wiosnę pięciu spotkaniach zawodnicy z Ciężkowic dopisali na swoje konto komplet 15 punktów, przy 19 strzelonych oraz 4 straconych golach. Wywalczone w sobotę kolejne bezcenne 3 punkty sprawiły, że „Ciężkowianka” wykorzystując pauzę „Startu” wyprzedziła ekipę z Kamienia o jeden punkt.. Aktualnie  „Ciężkowianka” z 48 punktami oraz stosunku bramkowym 53-17 zajmuje drugie miejsce w tabeli mając o 5 bramek gorszy stosunek bramkowy od MKS-u  Libiąż oraz przewagę jednego punktu nad trzecim w ligowej tabeli  „Startem” Kamień. Rozgrywki powoli wkraczają w decydującą fazę. W najbliższym tygodniu drużynę z Jaworzna czekają dwa niezwykle ciężkie spotkania wyjazdowe. Najpierw w środę 1 maja o 16.00 zmierzy się na trudnym terenie w Zagórzu z miejscową „Zagórzanką”, która co prawda praktycznie straciła już szanse na awans, ale jest drużyną z aspiracjami i na pewno uczyni wszystko, aby zrewanżować się ekipie z Jaworzna za poniesioną jesienią porażkę w Ciężkowicach 0-1. Z kolei 3 dni później 4 maja w Libiążu dojdzie do pojedynku na szczycie z libiąskim liderem za jesienny bezbramkowy remis w Ciężkowicach. Początek spotkania w Libiążu o godzinie 17.00. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „Śladami Urbana”.


„Kolejna wygrana Ciężkowianki”

LKS”Ciężkowianka” Jaworzno- MKS Alwernia 5-0 (3-0)

1-0 Nowak 13’

2-0 Woronowicz 24’ (głową)

3-0 Woronowicz 33’

4-0 Koziarz 64’

5-0 Rzeszutko 75’

„Ciężkowianka”: Kominiak–Woźniak (60’ Podralski), Prażmowski, Bulga (55’Jochymek), Damian Radomski(55’ M.Radomski) - Woronowicz, T.Warzecha (60’ K.Warzecha), Chrząścik ,Rzeszutko – Biel , Nowak(55’ Koziarz). Trener Wojciech Tomasiewicz

MKS Alwernia: Kosowski- Wójcik, S.Knapik, Jaśko, Siatka- Siemek, Klimkowski, Zapotoczny, Sęk- Tekielak, Taborski. Ponadto wystąpili Dudek i Fabis.Trener Paweł Olszowski

Sędziowali: Michał Baldy(główny) oraz Andrzej Kowal i Rafał Kubieniec (asystenci)- wszyscy Podokręg Chrzanów.

Miniona sobota była niezwykle udana dla wszystkich drużyn „Ciężkowianki” uczestniczących w rozgrywkach. Najpierw juniorzy w ramach rozgrywek III Ligi Podokręgu Oświęcim pokonali we Włosienicy po zaciętym pojedynku miejscowy „Sygnał” 4-2, Z kolei orliki szkoleni przez Szymona Pieczkę oraz Pawła Bulgę biorący udział w Międzynarodowym Turnieju Beskid CUP w Uściu Gorlickim po nieco słabszym piątku w sobotę byli bezkonkurencyjni, co pozwoliło im zająć w ostatecznej klasyfikacji wysokie 4 miejsce w stawce 14 drużyn. Wszyscy czekali jednak na ligową konfrontację seniorów z MKS Alwernia. W Ciężkowicach dobrze pamiętają wysoką porażkę 0-8 poniesioną w Alwerni 5 listopada 2016 roku. I w każdym kolejnym meczu „ciężkowicki walec” podchodzi szczególnie prestiżowo do konfrontacji z MKS-em. Widać to po kolejnych wynikach meczy rozegranych w latach następnych wygranych przez „Ciężkowiankę” 3-0, 5-1, 4-0. We wrześniu ubiegłego roku w Alwerni było jednak niezwykle ciężko, a o ostatecznym triumfie podopiecznych trenera Wojciecha Tomasiewicza zadecydował armatni strzał z rzutu wolnego - w stylu Jerzego Gorgonia z WM 1974 z Haiti- na minutę przed końcem pierwszej połowy Seweryna Podralskiego. W minioną sobotę w ciężkowickim teamie zabrakło Szymona Pieczki, który z orlikami wyjechał na Międzynarodowy Turniej Piłkarski Beskid Cup, ale w roli kapitana wzorowo zastąpił go Mariusz Biel. W ekipie gości braki były większe, czego dowodem było pojawienie się na piłkarskiej murawie od pierwszej minuty doświadczonych Sławomira Knapika i Janusza Wójcika. „Ciężkowianka” w przeciwieństwie do poprzednich spotkań, kiedy o końcowej wygranej decydowało doskonałe przygotowanie fizyczne do sezonu w drugiej połowie praktycznie 3 punkty zapewniła sobie w pierwszej odsłonie. W 13 minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu Mariusza Biela na prowadzenie miejscowych wyprowadził Szymon Nowak. 11 minut kopia tej sytuacji tym razem z prawej strony i Piotr Woronowicz efektowną główką po dośrodkowaniu Damiana Radomskiego podwyższa rezultat. W 33 minucie Woronowicz wygrywa pojedynek biegowy ze stoperami i po minięciu golkipera gości po raz trzeci trafia do siatki. W pierwszej połowie bramek mogło wpaść więcej, ale soczyste uderzenie z dystansu Marcina Rzeszutki ląduje na słupku, zaś w pozostałych sytuacjach kapitalnie interweniował strzegący bramki drużyny z Alwerni Michał Kosowski, który niestety w końcówce pierwszej połowy nabawił się kontuzji, ale mimo bólu wytrwał na posterunku do końca spotkania. Po przerwie trener Wojciech Tomasiewicz jak ma to w zwyczaju wykorzystał pełny limit zmian wpuszczając zmienników. Jeden z nich Marcin Koziarz podobnie jak przed tygodniem w Tenczynku odwdzięczył się szkoleniowcowi czwartą bramką w 64 minucie. Końcowy rezultat ustalił znakomitym uderzeniem z woleja Marcin Rzeszutko. Tym samym ciężkowicki team kontynuuje zwycięską passę. W rozegranych na wiosnę pięciu spotkaniach zawodnicy z Ciężkowic dopisali na swoje konto komplet 15 punktów, przy 19 strzelonych oraz 4 straconych golach. Wywalczone w sobotę kolejne bezcenne 3 punkty sprawiły, że „Ciężkowianka” wykorzystując pauzę „Startu” wyprzedziła ekipę z Kamienia o jeden punkt.. Aktualnie „Ciężkowianka” z 48 punktami oraz stosunku bramkowym 53-17 zajmuje drugie miejsce w tabeli mając o 5 bramek gorszy stosunek bramkowy od MKS-u Libiąż oraz przewagę jednego punktu nad trzecim w ligowej tabeli „Startem” Kamień. Rozgrywki powoli wkraczają w decydującą fazę. W najbliższym tygodniu drużynę z Jaworzna czekają dwa niezwykle ciężkie spotkania wyjazdowe. Najpierw w środę 1 maja o 16.00 zmierzy się na trudnym terenie w Zagórzu z miejscową „Zagórzanką”, która co prawda praktycznie straciła już szanse na awans, ale jest drużyną z aspiracjami i na pewno uczyni wszystko, aby zrewanżować się ekipie z Jaworzna za poniesioną jesienią porażkę w Ciężkowicach 0-1. Z kolei 3 dni później 4 maja w Libiążu dojdzie do pojedynku na szczycie z libiąskim liderem za jesienny bezbramkowy remis w Ciężkowicach. Początek spotkania w Libiążu o godzinie 17.00. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „Śladami Urbana”.