Start Relacje ze spotkań Pojedynek liderów

Sondy

Jesteś fanem klubu piłkarskiego Jaworzna?
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 398 gości 
Pojedynek liderów
Wpisany przez piotra Żabickiego (zdjęcia)   
sobota, 04 maja 2019 21:17

MKS Libiąż - LKS „Ciężkowianka” Jaworzno

0 - 0

Mecz na szczycie„Ciężkowianka”: Ciołczyk M.– Podralski,  Prażmowski, Bulga , Radomski D. -  Woźniak (70’Radomski M.), Biel, (89’Warzecha K.), Warzecha T. , Chrząścik – Woronowicz , Nowak(65’ Koziarz). Trener Wojciech Tomasiewicz

Rozgrywki chrzanowskiej klasy „A” wkraczają w decydującą fazę. W minionym tygodniu „ciężkowicki walec” rozegrał dwa trudne spotkania. Najpierw „Ciężkowianka” w Święto Pracy – 1 maja - zmierzyła się w Zagórzu z miejscową „Zagórzanką”, która za wszelką cenę pragnęła się zrewanżować za jesienną porażkę 0-1 w Ciężkowicach. Ponadto w Zagórzu występują zawodnicy z Jaworzna, Ryszka i Dobrzański wręcz decydują o obliczu zespołu. Po wyrównanym, ładnym dla oka meczu padł remis 1-1, który raczej nie krzywdzi żadnej ze stron, choć ciężkowiczanie odczuwali spory niedosyt, gdyż prowadzili od 36 minuty po celnym trafieniu Mariusza Biela z rzutu karnego, zaś miejscowi wyrównali na 2 minuty przed końcem meczu również z „jedenastki” za sprawą Dobrzańskiego. Trzy dni później w sobotnie popołudnie doszło do długo oczekiwanej konfrontacji na szczycie pomiędzy liderującym MKS Libiąż z drugą w tabeli przed tym spotkaniem „Ciężkowianka”. Jesienią w Ciężkowicach w spotkaniu między tymi drużynami padł bezbramkowy remis, chociaż nieco więcej sytuacji strzeleckich miała „Ciężkowianka”.

Jako pierwsi groźnie zaatakowali goście, którzy już w 3 minucie mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Prażmowskiego, jednak jego strzał minimalnie przeleciał nad bramką. Kolejną groźną, akcję Ciężkowianka stworzyła w 10 minucie, gdy po rozegraniu piłki na lewym skrzydle i dośrodkowaniu Chrząścika, pomylił się zamykający akcję Woźniak. Optyczną przewagę z minuty na minutę uzyskiwali goście z Jaworzna, ale akcje rozbijały się na defensywie miejscowych, co było doskonałą okazją do kontrataków ze strony MKS-u. W 25 minucie spotkania kolejną bardzo dobrą akcję przeprowadziła „Cieżkowianka” i po rajdzie Chrząścika, piłkę z linii bramkowej wybił jeden z zawodników Libiąża. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszli gospodarze, czego efektem były cztery rzuty rożne, które jednak nie zagroziły bramce pewnie broniącego Macieja Ciołczyka.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Było dużo otwartej gry z jednej i drugiej strony. Ciężkowicki team próbował uderzeń z dystansu za sprawą Biela, dwukrotnie Tomka Warzechy czy Woronowicza. Po strzale tego ostatniego bramkarz gospodarzy prawie wbił sobie piłkę do bramki. Gospodarze podobnie jak w pierwszej połowie szczególnie groźni byli przy stałych fragmentach gry. Jeden z rzutów wolnych przyniósł najgroźniejszą sytuację pod bramką Jaworznian, kiedy piłkę zmierzającą do bramki w ostatniej chwili wybił Woronowicz. Remis na pewno nie zadowolił żadnej z rywalizujących drużyn, które świadome wagi spotkania za wszelką cenę starały się zdobyć pełną pulę 3 punktów za wygraną na czym tylko zyskało widowisko, gdyż sam mecz i tempo gry mogły się podobać. Wywalczone w dwóch niezwykle trudnych spotkaniach wyjazdowych dwa punkty sprawiły, iż „Ciężkowianka” spadła w tabeli na trzecie miejsce i traci do lidera z Libiąża dwa punkty, zaś do drugiego „Startu” Kamień jeden punkt
. W kolejnym meczu „Ciężkowianka” w niedzielę 12 maja podejmuje w Ciężkowicach zagrożoną spadkiem „Koronę” Lgota. Początek spotkania o godzinie 15.00.