Start Z historii klubu Z poprzednich lat ...
Z poprzednich lat ...

Udany weekend (6 maja 2012)

Ze strony psl-jaworzno.pl

Ciężkowianka w akcjiMiniony weekend okazał się niezwykle udany dla ciężkowickich drużyn. Na dobry początek juniorzy trenowani przez Bartłomieja Gędłka po niezwykle zaciętym spotkaniu zremisowali w derbowym spotkaniu z liderującym w I grupie sosnowieckiego Podokręgu „Górnikiem” Jaworzno 2-2. Dzień później prowadzona przez trenera Andrzeja Majkę drużyna juniorów młodszych rozgrywająca spotkania mistrzowskie w grupie olkuskiej Małopolskiego Związku Piłki Nożnej pokonała w Bydlinie tamtejszy „Legion” 5-2. Poziomem do swych młodszych kolegów dostroili się podopieczni Piotra Szczotki, którzy po interesującym i obfitującym w dramaturgię spotkaniu klasy okręgowej zwyciężyli „Wawel Wirek” Ruda Śląska 2-0. Sukces to tym cenniejszy, że jest to pierwsza wygrana w historii kontaktów obu klubów. We wcześniej rozegranych spotkaniach dwukrotnie górą byli piłkarze z Rudy Śląskiej, którzy dwukrotnie okazali się lepsi w stosunku 5-3 i 2-0, a w 2010 roku drużyny podzieliły się punktami po remisie w Ciężkowicach 2-2.

Kibice przybyli na sobotni mecz mogli szczególnie w II połowie czuć się usatysfakcjonowani z poziomu zawodów, a przede wszystkim z wygranej swoich pupili. Tym bardziej, że nic nie zapowiadało końcowego happy endu. Tym większe uznanie należy się za ambicję i walkę do samego końca zawodnikom „Ciężkowianki”. Drużyna z dzielnicy Rudy Śląskiej Wirek jak sami działacze deklarowali przed meczem przyjechała do Ciężkowic po wygraną. Nie były to czcze przechwałki, gdyż rudzianie na wiosnę pokonali lidera „Gwarek” Tarnowskie Góry 3-1, zaś z trzecią w tabeli ząbkowicką „Unią” zremisowali 1-1. I trzeba przyznać, że w pierwszej połowie mimo optycznej przewagi „Ciężkowianki”, to oni byli bliżsi zdobycia gola. Po uderzeniach ich goleadora Adriana Mola w sukurs strzegącemu „ciężkowickiej świątyni” Arturowi Kominiakowi przyszły w jednym przypadku słupek, zaś w drugim poprzeczka. Co prawda ciężkowicki team przeważał, ale z uderzeniami Radomskiego,Pieczki, Kądziołki czy Jarzynki znakomicie radził sobie rudzki bramkarz Kupisz, bądź mijały one bramkę. W dodatku Radek Jarzynka był cały czas pilnowany przez co najmniej dwóch rywali, którzy odcinali go od podań partnerów, a gdy byli bezradni faulowali wykorzystując pobłażliwość arbitrów. Za to Jarzynka ujrzał „żółtko”, gdy wyartykułował na głos co myśli o takiej grze i sędziowaniu. W 60 minucie po ostrym wejściu jednego z napastników rywali kontuzji doznał Artur Kominiak, w miejsce którego do bramki wszedł nominalny napastnik Grzegorz Dryja mający w życiorysie epizod gry na tej pozycji w rezerwowej drużynie „Szczakowianki”. I trzeba przyznać, że Grzegorz wywiązał się z powierzonego zadania znakomicie wprowadzając spokój w szeregach ciężkowickiej defensywy. Ponadto należy podkreślić jego pewną grę na przedpolu, chociaż po jednej z ryzykownych interwencji i kolejnym ostrym wejściu przeciwnika wydawało się, że „Ciężkowianka” na kwadrans przed końcem straci drugiego golkipera. Na szczęście Dryja zacisnął zęby i pokazał, iż ma charakter. Na podkreślenie zasługuje również fakt, że koledzy z linii ofensywnych podrażnieni ostrą grą rywali nie przebierających w środkach zepchnęli przeciwnika do głębokiej defensywy i nie pozwolili im stworzyć już więcej sytuacji, które mogły zakończyć się utratą gola. Wreszcie w 80 minucie przypomniał o sobie Radek Jarzynka, który kapitalnym strzałem z 18 metrów pokonał  rudzkiego bramkarza. Mimo ataków w końcówce „Wawelu” ciężkowicki team wytrzymał napór gości, a w 89 minucie Kamil Kądziołka po błyskotliwej akcji i ograniu 2 przeciwników plasowanym strzałem w długi róg ustalił końcowy rezultat na 2-0. Cieszy sobotnia wygrana nad niewygodnym rywalem i podniesienie się z kolan po czwartkowej porażce w Ząbkowicach. Natomiast w najbliższą sobotę w Tarnowskich Górach za otrzymane żółte kartki nie zagrają Jarzynka, Bujakiewicz, gdy dołożymy kontuzjowanych Kominiaka i Psiodę, to nie sposób nie zauważyć, że trener Szczotka będzie musiał skorzystać z dublerów grających w drużynie juniorów. Udział w rozgrywkach ligowych jest współfinansowany z budżetu miasta Jaworzna w ramach realizacji zadania publicznego pn.”Krótka piłka”. Ważne jest również zwiększenie przewagi nad grupą spadkową do 11 punktów, zaś młodzież należy ogrywać w pozostałych do rozegrania spotkaniach mistrzowskich. Zaś za sobotę wielki szacunek dla całej drużyny za ambicję, determinację i odporność psychiczną.

 

„Ciężkowianka” Kominiak (od 60’ Dryja)- Zdun, Prażmowski, Michał Struski, Bujakiewicz- Radomski (od 55’ Tomasz Ciołczyk), Pieczka, Biel, Pstraś (od 80’Jakub Adamus)- Jarzynka, Kądziołka.

Sędziowali:Sławomir Krzysiak oraz Adam Rafalski i Tomasz Żmuda (Bytom)


 

Fredy

 

Ciężkowianka Jaworzno zdemolowała swoich rywali w wyjazdowym spotkaniu 7:0!

2012-09-21,

Ze strony jaworzno.naszemiasto.pl

Orzeł Biały Brzeziny Śląskie nie należy do mocarzy drugiej grupy śląskiej ligi okręgowej, ale takiej kanonady nikt się nie spodziewał. Piłkarze Ciężkowianki Jaworzno wygrali bowiem na boisku rywala aż 7:0.

Radomir Jarzynka strzelił w Brzezinach Śląskich cztery bramki (© patryk drabek)

Do siatki trafiali Kamil Kądziołka, Mariusz Biel i Damian Radomski, a cztery razy na listę strzelców wpisywał się Radomir Jarzynka. - Nie tylko strzelał, ale także asystował. Rozegrał rewelacyjne spotkanie - chwalił swojego podopiecznego trener Ciężkowianki, Piotr Szczotka.
- Po słabym meczu z AKS-em Niwka, w tym stworzyliśmy sobie tyle sytuacji, że moglibyśmy nimi obdzielić trzy mecze. Przeciwnik pozwalał nam praktycznie na wszystko, ale my rozgrywaliśmy niezłe zawody. Gdybyśmy prowadzili do przerwy 10:0, to nikt nie mógłby mieć o to większych pretensji. Były słupki, porzeczki... - podkreśla Piotr Szczotka. Ciężkowianka wystąpiła w składzie: Ryszka - Zdun (65. Gajos), Pieczka, Milewski (78. Struski), Prażmowski, D. Radomski (80. M. Radomski), Psioda, Biel, Bujakiewicz, Jarzynka, Kądziołka (75. Dryja).

W niedzielę piłkarze z Jaworzna zagrają u siebie z wiceliderem, RKS-em Grodziec. Spotkanie przełożono z soboty ze względu na ślub Kamila Kądziołki. - Trochę obawiam się tego meczu z RKS-em, ponieważ po weselach zazwyczaj nam nie idzie - śmieje się Piotr Szczotka. Początek meczu zaplanowano na godz. 16.30. Tymczasem piłkarze Zgody Byczyna rywalizujący w chrzanowskiej A-klasie przegrali w Bolęcinie 1:2 z tamtejszym Promykiem. Gospodarze już do przerwy prowadzili 2:0 po golach Jacka Kocota i Wojciecha Sabudy, a mogli pokusić się o więcej bramek.

 

Nie wiadomo jednak, jak potoczyłyby się losy tego pojedynku, gdyby po kwadransie sytuację sam na sam wykorzystał Mateusz Grabski.
- Po pierwszej straconej bramce, zbyt szybko chcieliśmy wyrównać i straciliśmy drugiego gola. Później rywale starali się nas skarcić, kontrując - analizował trener Zgody, Piotr Dobrzański.W drugiej odsłonie obie drużyny długo nie potrafiły zmienić rezultatu. Honorowego gola zdobył efektownym strzałem głową Adrian Sasin, który przymierzył w okienko po centrze Grzegorza Siemka. Była to już jednak 90. minuta spotkania i sędzia po chwili zagwizdał już po raz ostatni. Zgoda wystąpiła w składzie: Siedliński - Siemek, Dobrzański, Żuraw (46. Jaromin), Kuciel (70. Sasin), Wartała (70. Duda), Ł. Przebindowski, Zarzeka, Grządziel, Zieliński, Grabski (46. Zysk).

Zgoda zajmuje obecnie siódme miejsce w rozgrywkach, a w najbliższej kolejce podopieczni Piotra Dobrzańskiego zagrają na wyjeździe z Victorią Zalas (jutro o godz. 16).

Ciężkowianka Jaworzno. Otrząsnęli się już po falstarcie

Artykuł ze strony jaworzno.naszemiasto.pl

2012-08-24

Piłkarze Ciężkowianki Jaworzno szybko otrząsnęli się po falstarcie w Siewierzu. Już w drugiej kolejce podopieczni Piotra Szczotki po dwóch golach Marcina Psiody i trafieniu Kamila Kądziołki ograli Kolejarza 24 Katowice, natomiast w ostatniej serii spotkań pokonali w Katowicach Podlesiankę 3:0.

Kamil Kądziołka (z prawej) pokonał bramkarzy Kolejarza 24 Katowice oraz Podlesianki Katowice (© patryk drabek)

Początek meczu nie zapowiadał tak efektownego zwycięstwa, bowiem w premierowym kwadransie to katowiczanie dyktowali warunki gry. - Moi zawodnicy to jednak przetrzymali i kontrolowali przebieg meczu - podkreślał trener Piotr Szczotka.

W 19. minucie bramkarz Podlesianki odbił piłkę po strzale z rzutu wolnego Mateusza Zduna, a formalności dopełnił Kamil Kądziołka. Już dziewięć minut później było natomiast 2:0 po tym, jak po akcji Kądziołka - Jakub Bujakiewicz - Marcin Psioda, ten ostatni przymierzył z 22 metrów tuż przy słupku. Gospodarze nie mieli pomysłu na wpisanie się na listę strzelców, a jaworznianie już po zmianie stron podwyższyli rezultat. W 70. minucie Radomir Jarzynka skierował piłkę z narożnika pola karnego w długi róg i tym samym Ciężkowianka wygrała w Katowicach 3:0. - Jestem zadowolony szczególnie z tego, że w drugim meczu zagraliśmy na "zero z tyłu", ponieważ w poprzednim sezonie to było naszą największą bolączką - nie krył Piotr Szczotka.

Ciężkowianka: Kominiak - Zdun, Pieczka, Milewski, Prażmowski, Pstraś, Gajos (46. Jarzynka), Psioda, M. Radomski (46. Biel), Bujakiewicz (70. Struski), Kądziołka (85. Dryja).

W niedzielę gracze z Jaworzna zagrają u siebie z Jastrzębiem Bielszowice (godz. 17).

Patryk Drabek